Coach – czy padłeś jego ofiarą?

ROZWÓJ OSOBISTY W POLSCE TO ŚCIEMA?

CZY PADŁEŚ OFIARĄ COACH?

coach, coaching, mentor, mentoring

Hej!

W dzisiejszym artykule poruszymy temat coachingu i największych kłamstw powtarzanych przez tak zwanych trenerów mentalnych.

Rozwój osobisty w Polsce staje się coraz popularniejszy, zewsząd jesteśmy atakowani psychologią sukcesu sprzedawaną w postaci książek i kursów, oczywistym jest więc fakt, że zapewne oprócz całej rzeszy wykwalifikowanych psychologów i biznesmenów, kryje się tam grupa sprzedających motywację za grube pieniądze, która swoich podopiecznych nigdzie nie doprowadzi.

W końcu nie ma nic prostszego niż puste frazesy, ogólne prawdy i obietnica łatwego bogactwa, prawda?

Odpowiedzmy sobie zatem na pytanie – jak poznać, czy padłeś ofiarą coacha i czy uciekać od danej jednostki jak najdalej?

I jak zawsze – proszę o trochę dystansu. Mogę mieć rację, a mogę jej nie mieć. Ale nigdy nie znajdziesz tutaj żadnego coachingowego pitu pitu i próby sprzedania jakichś oświeconych fraz. Zawsze podchodzę do tematu #BezŚciemy!

ROZPOZNANIE

 Po pierwsze – jak to jest z tym rozwojem osobistym w Polsce. Jak prezentuje się sylwetka trenera mentalnego? Biorąc pod uwagę aktywność i wizerunek najpopularniejszych mentorów w social media, na pewno zauważymy prawidłowość, że przeciętny, statystyczny coach musi mieć świetny samochód, musi prowadzić własny biznes, musi mieć pieniądze i być bardzo dobrym mówcą.

To akurat nikogo nie dziwi – w końcu chcemy uczyć się od ludzi, którzy sami osiągnęli sukces, w nadziei, że podzielą się z nami swoim sekretem i my również za kilka lat będziemy mogli dzielić się tą bezcenną wiedzą z innymi.

A propos – przeciętny coach musi nas zapewnić o tym, że udziela nam informacji z większego powodu, nie dla pieniędzy, a dlatego, że jest wolny finansowo i chce nam pomóc w osiągnięciu takiego samego sukcesu jak on. W międzyczasie zabiera nas ze sobą w egzotyczne podróże, rozmawia z ważnymi ludźmi i pozuje przy luksusowych samochodach. Zawsze elokwentny i pięknie ubrany.

Bardzo istotne dla przeciętnego coacha jest branie udziału w różnych konferencjach i spotkaniach, podczas których opowiada nam historie ze swojego życia, które powinny nas zmotywować do zmian. Jeśli weźmiemy udział w kilku takich wystąpieniach jednej osoby, możemy być pewni, że usłyszymy te same „inspirujące” historie.

W życiu przeciętnego coacha bardzo dużą rolę odgrywa sport, bieganie, siłownia i zdrowa dieta – bo przecież w zdrowym ciele, zdrowy duch, a przeciętny coach musi nam udowodnić, że nie ma rzeczy niemożliwych, że ograniczenia istnieją tylko w naszej głowie, że jeśli chces to dasz radę – nawet jeśli masz czwórkę dzieci, chorą żonę i zarabiasz najniższą krajową.

Przeciętny coach chwali się niezliczoną ilością książek jakie przeczytał, ilością poznanych życiorysów ludzi sukcesu oraz odbyciem zagranicznych kursów.

A to wszystko razem wzięte tworzy przeciętnego polskiego coacha, który swoim kursem może odmienić Twoje życie.

ZOBACZ POPRZEDNI WPIS: CZY WARTO KORZYSTAĆ Z USŁUG COACHA

DIAGNOZA

Od wielu lat interesuję się rozwojem osobistym i psychologią sukcesu. Był czas, gdy łykałam wszystkie motywujące teksty jak młody pelikan. Ale gdy po ponad roku stosowania się do oświeconych rad, korzystania z mądrości innych, naśladowania ludzi sukcesu nic się w moim życiu nie zmieniało (a przynajmniej nie na lepsze), stwierdziłam, że coś musi być nie tak.

Owszem, piękne słówka, obietnice łatwego bogactwa i wyższości nad innymi, mniej oświeconymi jednostkami były kuszące, ale ja nabrałam nawyku kopania głębiej. Po długim czasie dotarło do mnie, że moje pragnienie bycia przedsiębiorcą, osobą sukcesu były skutecznie karmione przez dobrych mówców, od których uczyłam się tajników motywacji i naśladowania bogatych ludzi. Uświadomiłam sobie, że zamiast się faktycznie rozwijać, ciągle słyszę te same inspirujące historyjki o czyimś sukcesie, zamiast skupić się na własnym.

I najgorsze… Gdy wreszcie uświadomiłam sobie, że sama jestem zwykłym konsumentem, poszukującym łatwego bogactwa, który wolał przeznaczyć pieniądze na kolejne szkolenie czy magiczną książkę, która miała spełnić moje marzenia, zamiast wziąć się za ciężką, organiczną pracę nad sobą.

Myślę, że takie zderzenie ze ścianą było mi bardzo potrzebne i w zasadzie niezbędne do tego, żeby się obudzić.

Bo co tak właściwie sprzedaje nam coach? Wizję lepszego życia, łatwego sukcesu i frazy, że nie ma rzeczy niemożliwych? Że ograniczenia są tylko w naszej głowie? Że też możemy być piękni, bogaci i oświeceni, wystarczy tylko, że kupimy ten kurs w atrakcyjnej cenie […]?

Mam wrażenie, że tak właśnie działa to w Polsce.

Nie ma nic złego w motywowaniu innych, podsuwaniu ciekawych historii czy przemyśleń. Gorzej, jeśli przeciętny coach jedyne co ma do zaoferowania to garść cytatów, do których sam się nie stosuje, brak podstaw wiedzy na temat inwestowania i lokowania kapitału, a także nigdy nie założył żadnego biznesu oprócz – oczywiście – sprzedaży szkoleń motywacyjnych na jakiejś platformie.

I tutaj dochodzimy do smutnej prawdy – obserwując poczynania przeciętnych coachów na naszym rynku, przeraża mnie to, jak każdy z nich posługuje się cudownymi opowiadaniami, obiecuje złote góry, mówi o cudzie prowadzenia własnego biznesu, ale nigdy nie podaje żadnych konkretów.

Zauważyliście? Możemy się dowiedzieć dokładnie, co Benjamin Frankin robił o trzeciej w nocy w drugą środę każdego miesiąca, ale od przeciętnego coacha i zaklinacza bogactwa nie dowiemy się, jak tak naprawdę jeden z drugim tego bogactwa się dorobił. Nie dowiemy się jak założyć firmę.

O tak, trzeba mieć pomysł i w niego wierzyć, być dobrej myśli i wizualizować sobie, że ta firma prosperuje i przynosi dochody. OK, może być, bo gdybyśmy nie wierzyli w nasz pomysł od początku, to w ogóle szkoda zachodu, żeby brać się za jego realizację.

Hurra!

Żadnych konkretów. Ale jakie są największe narzędzia w zasięgu przeciętnego coacha? Optymizm – tak, musisz być pozytywnie nastawiony. Afirmacja – powtarzaj sobie codziennie, że jesteś człowiekiem sukcesu, a się nim staniesz. Wizualizacja – wyobrażaj sobie zwycięstwo, a tam dotrzesz. Nawyki ludzi sukcesu – rób to co bogaci, a będziesz bogaty, nieważne, że dzień i dziedzina były zupełnie inne u każdego z nich. Mierz wysoko. Posłuchaj motywujących historii. Codziennie się inspiruj. A na koniec, kup mój kurs za jedyne dwa tysiące, a na pewno osiągniesz sukces, kupisz nowe auto i znajdziesz młodszą żonę…

No cóż, po takiej dawce pustych słówek i wspaniałych wizji, jedyne czym będziemy mogli się zająć to… TAK, MOŻEMY ZOSTAĆ COACHEM! Nasza wiedza z dziedzin takich jak: motywacja, proste NLP, dobre wrażenie, podstawy marketingu i nawyki ludzi sukcesu pozwoli nam sprzedawać tę pustą wiedzę dalej. Czas na własną książkę, własny kurs i może jeszcze kanał na YouTube. Jesteśmy gotowi, by teraz szkolić innych.

Czy taki faktycznie mamy cel?

Smutne, ale codziennie możemy obserwować tysiące, szczególnie młodych osób, którym przeciętny coach wmawia, że świat stoi otworem i że wszystko jest możliwe, podczas gdy sam dorobił się swojego sukcesu tylko na sprzedawaniu takich pustych obietnic innym. I tacy młodzi ludzie, zamiast uczyć się i rozwijać w wybranych kreatywnych dziedzinach, podążają jak jagnięta na rzeź na następny kurs, konferencję czy szkolenie, gdzie uczą się bić kolegów po twarzach, zdejmować bieliznę w miejscach publicznych czy zaczepiać ludzi na ulicy. Jeśli tak ma wyglądać rozwój osobisty, to ja dziękuję, wolę zostać w swoim ciemnogrodzie i zająć się rozwojem swojego prawdziwego biznesu, zamiast mrzonkami o lepszej wersji samej siebie i uszczęśliwianiu na siłę innych i zarażanie hurra optymizmem.

A na koniec, po kilku latach takiej coachingowej indoktrynacji, dostajemy gotowy produkt gotowy na wszystko, który zmieni Twoje życie, bo sam stał się przeciętnym coachem.

A zatem – warto się zastanowić, czy sami nie padliśmy ofiarą takiego coacha. Sama długo pozostawałam pod wpływem takich osób. Nic szczególnego w moim życiu się nie zmieniło. Dopiero gdy na serio wzięłam sobie do serca marzenie o własnym biznesie, zaczęłam się uczyć jak otworzyć firmę. Uwaga – nie JAK ZMOTYWOWAĆ SIĘ DO OTWARCIA FIRMY, a to jak to zrobić? Jakich potrzebuję dokumentów? Ile kapitału? Konkrety, konkrety, konkrety. Moją motywacją jest chęć otwarcia firmy, nie potrzebuję słuchać czyichś historii, bo chcę stworzyć własną!

ROZWIĄZANIE

Czy zatem uważam, że rozwój osobisty jest zły?

W żadnych wypadku! Rozwój osobisty to najlepsze, co może nas spotkać. Praca nad sobą, nad kreatywnością, szybszą nauką, lepszym zapamiętywaniem, piękniejszą sylwetką, zdrowszym życiem i lepszymi relacjami społecznymi to coś cudownego, co każdy powinien zaimplementować do swojego życia i robić każdego dnia.

Ale nie pozwólmy, by byle jaki mówca wciągał nas do swojej sekty wyznawców, bo jedyne czego się nauczymy od takiego jegomościa, to jak sprzedawać naszą wiedzę dalej.

Pracujmy nad swoją samodyscypliną, działajmy w obszarach, które nas interesują i doskonalmy się we wszystkich dotyczących nas dziedzinach, ale nie ulegajmy temu coachingowemu upojeniu. I nie dajmy zrobić z siebie ofiary, dzięki której przeciętny coach może sobie kupić kolejne sportowe auto.

I róbmy to co nas uszczęśliwia. Nie rezygnujmy z marzeń, a podejdźmy do nich racjonalnie, by dzień po dniu się do nich zbliżać.

Sukces to PROCES – jeśli ktokolwiek próbuje Ci sprzedać szczęście i bogactwo jako wydarzenie, prawdopodobnie chce byś szybko pozbył się pieniędzy.

I najważniejsze – ufajmy swoim instynktom, a kiedy korzystamy z usług coacha, upewnijmy się, że dobrze wybraliśmy.

Bardzo dziękuję za Twój czas!

Jeśli masz pytanie lub propozycję następnego posta w tym temacie lub pokrewnym – daj znać w komentarzu! Wszelkie opinie mile widziane.

 

Codzienną dawkę motywacji dostarczam na Instagramie, nie przegap okazji! Ale pamiętaj – cytat nie zadziała, jeśli Ty nie zadziałasz!

Tutaj jest post o tym, jak radzić sobie z najbardziej opornym tłuszczem z bioder, brzucha i pośladków.

Tutaj zawarłam zagadnienia z zakresu najgorszych składników diety.

Jeśli jeszcze nie widziałeś artykułu o nawykach skutecznego działania, zapraszam tu.

Ostatnio również stałam się aktywna na Facebooku – zobacz.

Tutaj znajdziesz darmowy e-book na temat nawyków ludzi sukcesu, które i Ciebie doprowadzą do sukcesu. Bez obaw – jak zawsze podeszłam do tematu #BezŚciemy.

I na koniec – dziękuję za Twój czas. Życzę Ci dokonywania samych świadomych decyzji!

 

Pięknego dnia – Karolina

mała czarna, logo

Gdzie jeszcze jestem: