Czy talent w ogóle istnieje?

 

CZY TALENT W OGÓLE ISTNIEJE?

Hej!

________

Tak jak zapowiadałam, tematem dzisiejszego artykułu jest istnienie talentu. Wydawałoby się, że fakt ten nie powinien podlegać żadnej dyskusji, w końcu znamy osoby wybitnie utalentowane, z tą niezwykłą iskrą bożą, która umożliwia im dokonywanie niesamowitych rzeczy.

Pamiętamy Mozarta, Tigera Woodsa, Edisona…

Wybitne jednostki, odznaczające się wręcz niezwykłymi umiejętnościami.

Jak jest w rzeczywistości? O tym niżej.

Do zgłębienia tego tematu zainteresowała mnie lektura książki Artura Króla pt. Talent nie istnieje – droga do praktycznego osiągania mistrzowskich umiejętności.

Na końcu znajdzie się też krótka recenzja tej publikacji.

Nie przedłużając – zachęcam do czytania i komentowania pod postem! ;>

CZY TALENT ISTNIEJE?

Jasne!

Taka odpowiedź nasuwa nam się na myśl, gdy obserwujemy niebywałe zdolności: śpiewaczkę operową, genialnego autora, naukowca, wybitnego malarza czy odkrywcę lub biznesmena, który ma po prostu talent do zamieniania wszystkiego czego się dotknie, w złoto.

Praktycznie wszystkim osobom, które osiągnęły w życiu więcej przypisuje się tę iskrę bożą.

Ta teoria ma wielu fanów na całym świecie – i całkiem słusznie – no bo jak wytłumaczyć niebywały sukces niewielkiej części ludności względem tej większej?

Kevin Anders Ericsson wyszedł naprzeciw wyzwaniu, jakim była weryfikacja tej tezy. Stworzył niejako przepis na sukces, dzięki któremu każdy może stać się ekspertem oraz dotrzeć do mistrzostwa.

Z góry uprzedzam – droga ta nie jest łatwa i usiana różami; to proces pełen wyzwań, prób i egzamin siły woli.

W książce spotykamy się z dwoma tezami, dlaczego idea istnienia talentu jest dla nas taka atrakcyjna: pierwsza, jako uzasadnienie czyjejś wyjątkowości, a druga jako uzasadnienie naszej własnej przeciętności.

No bo łatwiej stwierdzić, że komuś się udało, bo miał szczęście i urodził się z talentem, oraz że nam się nie powiodło, bo nie zostaliśmy obdarzeni iskrą bożą ani specjalnymi predyspozycjami, niż że to wszystko zawdzięcza się ogromowi pracy i wysiłku lub jego braku. Nie zmienia to również faktu, że wielu z nas nawet w dorosłym życiu, marzy o odkryciu w sobie nadprzyrodzonych zdolności, które zmienią całą naszą rzeczywistość.

JAK OSIĄGNĄĆ MISTRZOSTWO?

Eksperci w swoich dziedzinach często podtrzymują zdanie o sobie, jakoby wszystkie ich umiejętności były wrodzone, pomijając często informację na temat tego, ile faktycznie pracy i wysiłku włożyli w to, by znaleźć się na tak wysokim poziomie. Sądzę, że podtrzymywanie takiego przekonania, daje im dodatkowy prestiż, dowód unikalności.

Ericsson i jego zespół przeprowadzili mnóstwo eksperymentów z różnym dziedzin. Badania jednoznacznie wskazały, że najlepsi w swoich kategoriach nie urodzili się mistrzami – poświęcali długie godziny na trening i doskonalenie swoich umiejętności.

Oprócz tego, że praca nad sobą wymagała wytrwałości i cierpliwości, miała jeszcze jedną, niesłychanie ważną cechę – celowość.

Aby zostać ekspertem w swojej dziedzinie, nie wystarcza poświęcić odpowiedniej ilości czasu na trening, ale na SPECJALNY TRENING, zwany przez samego autora celowym ćwiczeniem, które jest mniej przyjemne od zwykłego ćwiczenia i wymaga o wiele więcej koncentracji.

Kolejną zasadą takiego treningu, jest mierzalność wyników. Musimy monitorować swoje postępy, żeby praca nad daną umiejętnością przynosiła wymierne efekty.

Dodatkowo – niestety – takie ćwiczenie nie może sprawiać nam zbyt dużej przyjemności. I tutaj najlepszym przykładem będzie muzyka – zamiast odgrywać całe utwory, które przynoszą nam rozrywkę, ćwiczymy kolejne fragmenty w kółko, a dopiero na koniec składamy utwór w całość. Tak spędzony czas nie przynosi nam zbytniej uciechy, ale jest nieporównywalnie bardziej skuteczny.

W książce pojawia się również teoria 10.000 godzin – tyle czasu CELOWEGO ĆWICZENIA potrzebujemy, aby stać się mistrzami w danej dziedzinie.

Tutaj też tkwi haczyk – nie chodzi o 10.000 godzin jakiegokolwiek treningu, a właśnie tego bardziej wymagającego, niezbyt przyjemnego i gwarantującego większy spadek motywacji.

Tutaj też wracamy do dwóch najważniejszych cech ludzi sukcesu: konsekwencja i samodyscyplina.

To odróżnia przeciętnych od wybitnych: opcja opóźnionej gratyfikacji.

Niewielu z nas może pogodzić się z myślą, że pożądane efekty pojawią się dopiero za kilka lat. A jeśli nam się nie powiedzie – nie pojawią się wcale.

Wizja szybkiej i natychmiastowej rozrywki wydaje nam się zdecydowanie lepsza, niż odwleczenie przyjemnych doznań w czasie.

CZY TALENT TO MIT?

Wg Artura Króla – zdecydowanie tak.

W swojej książce w bardzo zgrabny sposób weryfikuje drogę do sukcesu tak wybitnych jednostek jak Edison, Tiger Woods czy Mozart – zachęcam do lektury, bo możesz być zaskoczony, jak wiele pracy i wysiłku poświęcili, by osiągnąć mistrzowski poziom!

A zatem, jeśli nawet w tak ekstremalnych przypadkach, okazuje się, że zasada 10.000 godzin celowego ćwiczenia znajduje zastosowanie, to czy talent nie istnieje?

Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak urodzony mistrz. Każdy z nas ma pewne wrodzone predyspozycje i zdolności, różny poziom inteligencji, inną budowę mózgu oraz oczywiście warunki fizyczne. Dlatego twierdzenie, że każdy może osiągnąć wszystko jest odrobinę mylące.

Z drugiej strony, czy osoba, która na starcie jest przeciętna, nie może przerosnąć mistrza danej dziedziny?

Moim zdaniem może. Ciężka i wytrwała praca zawsze wygra z tym co nazywamy talentem. Oprócz ograniczeń fizycznych czy intelektualnych, nic nie stoi nam na przeszkodzie, by osiągnąć poziom ekspercki w jakiejkolwiek dziedzinie.

Dlatego zachęcam do konsekwentnej pracy nad sobą i zastosowaniem zasad celowego ćwiczenia, a efekty na pewno przyjdą wcześniej niż później!

JAK ZOSTAĆ MISTRZEM W SWOJEJ DZIEDZINIE?

Po pierwsze – musimy stosować zasady celowego ćwiczenia.

Po drugie – musimy wykazać się niezwykłą samodyscypliną i konsekwencją w działaniu (o tym będzie osobny post).

Po trzecie – musimy trzymać naszą motywację na odpowiednio wysokim poziomie (o tym również niebawem).

Po czwarte – musimy wybierać takie zadania, które będą dla nas wyzwaniem, ale nie będą wykraczały poza nasze możliwości.

Po piąte – musimy mierzyć efekty.

Po szóste – musimy zadbać o równowagę między pracą nad daną umiejętnością, a całą resztą. Sukces to przede wszystkim szczęście, a nie harówka za wszelką cenę!

______________

Pokrótce na temat książki.

Artur Król to bardzo błyskotliwy psycholog, a jego książka to kawał dobrej roboty i ciekawej wiedzy. Nawet jeśli nie zgadzamy się z częścią jego przekonań, trudno podważyć dokładność przeprowadzonych badań naukowych.

Nawet jeśli książka nas nie przekona, że talent to tylko mit, możemy potraktować ją jako ciekawostkę i dodatkową motywację do pracy nad swoimi umiejętnościami.

W książce zawarte zostały bardzo cenne rady dotyczące celowych ćwiczeń oraz wytrwałej pracy nad sobą.

Gorąco zachęcam do lektury tej książki!

 

A Twoim zdaniem – czy talent istnieje, czy jest to tylko zasługa ciężkiej pracy? Chętnie poznam Twoją opinię – zostaw ją w komentarzu!

Bardzo dziękuję za Twój czas!

Karolina

A w wytrwałej pracy nad sobą pomogą Ci proste nawyki, o których pisałam tutaj: klik.

Po jeszcze więcej motywacji zapraszam na Instagram, o tutaj

Gdzie jeszcze jestem: