Postanowienia noworoczne – jak je wyznaczyć, by osiągnąć cele?

POSTANOWIENIA NOWOROCZNE – JAK JE WYZNACZAĆ, ŻEBY OSIĄGNĄĆ CELE?

postanowienia noworoczne

 

Hej!

Jako że święta i Nowy Rok zbliżają się wielkimi krokami, czas zastanowić się nad ustaleniem celów na nadchodzący rok. Osobiście nie jestem zwolenniczką ustalania postanowień noworocznych i zaczynania ich od 1. stycznia, bo najczęściej trudno mi je utrzymać.

Po początkowej ekscytacji, dopada mnie rutyna i tydzień później wracam do starych nawyków.

Dokładnie ten sam problem dotyczy ponad 90% wszystkich osób, które miały postanowienia noworoczne.

A zatem, dzisiaj odpowiemy sobie na pytanie, jak wyznaczyć sobie postanowienia noworoczne, by w nadchodzącym roku pięknie je wypełnić i osiągnąć założone cele i znaleźć się w tych wyjątkowych 8%, które faktycznie docierają do wymarzonych efektów.

JAKIE POWINNO BYĆ POSTANOWIENIE NOWOROCZNE

O czym marzysz? Jakie jest Twoje pragnienie? Co chcesz osiągnąć?

Zanim ustalisz noworoczne cele, zastanów się, czego tak naprawdę chcesz.

Zarobić więcej pieniędzy, schudnąć, a może poświęcać więcej czasu na rozwijanie swoich pasji? Może chcesz zadbać o swoje zdrowie albo polepszyć stosunki z rodziną?

Właśnie te cele najczęściej widnieją na naszej liście, jednak bardzo rzadko zdarza się, że faktycznie je osiągamy. Co jest tego przyczyną? Są zbyt abstrakcyjne – nasz mózg nie do końca wie, co to znaczy że chcemy schudnąć. To znaczy ile? To znaczy w jakim czasie? Musimy jasno i dokładnie określić, co zamierzamy w nadchodzącym roku zrobić.

Cel musi być jasny, zrozumiały, mierzalny i osiągalny.

Zamiast postanawiać – jak co roku – że schudniemy, zastanówmy się – ilościowo, ile tkanki tłuszczowej chcemy zgubić. 10 kilogramów? Czy jest to do osiągnięcia? Na pewno. Teraz pomyślmy, jaki dajemy sobie na to termin – w końcu nie możemy chudnąć do końca życia. A zatem, załóżmy, że chcemy pozbyć się oponki w trzy miesiące. Co musi się dziać, żeby to osiągnąć? Musimy gubić około 1kg tygodniowo. A co musimy zrobić, żeby tak się stało? Musimy zrezygnować ze słodyczy, niezdrowego jedzenia, ograniczyć kalorie i zacząć się ruszać. A więc, mamy nasz plan.

Nasze postanowienie noworoczne powinno wyglądać tak:

W 2018 roku, zgubię 10kg tkanki tłuszczowej do 31. marca, a żeby to osiągnąć, zrezygnuję ze słodyczy, gotowych posiłków i będę biegać trzy razy w tygodniu. Postaram się znaleźć czas na siłownię i w dni wolne od treningów, wybiorę się na spacer lub na basen. Dzięki temu uda mi się dotrzeć do wymarzonych efektów!

Czy nie brzmi to lepiej, łatwiej i przyjemniej? Co więcej, po Gorączce Sylwestrowej Nocy, mamy gotowy plan, od razu wiemy od czego zacząć i na czym się skupić.

 Zabierajmy się za postanowienia noworoczne pojedynczo.

Nie sztuką jest napisać na kartce, że w przyszłym roku schudniemy, rzucimy palenie, będziemy codziennie biegać i zmienimy pracę. Nie sztuką jest zaplanować zmianę swojego życia o 180 stopni. Sztuką jest wytrwać w postanowieniach i każdego dnia robić jedną małą rzecz, która przybliży nas do wymarzonych efektów.

Zdecydowanie łatwiej będzie nam, jeśli zaczniemy od jednego punktu na naszej liście. Gdy wyrobimy sobie jeden dobry nawyk, możemy zabrać się za budowanie kolejnego.

Pierwszy tydzień nowego roku z naszym nowym życiem może być bardzo ekscytujący, ale jeśli weźmiemy na nasze barki zbyt dużo za jednym razem, szybko się zmęczymy i po pierwszym weekendzie całkowicie porzucimy nasze cele, czekając na kolejny poniedziałek, kolejny miesiąc, kolejny Nowy Rok. A czas i tak mija.

Ustalmy plan działania, jeszcze zanim zabierzemy się za postanowienia noworoczne.

Ten punkt nawiązuje do punktu pierwszego.

Otóż, jeszcze zanim przystąpimy do działania, potrzebujemy prawdziwego planu podboju danej dziedziny.

Jeśli naszym celem jest spalenie nadmiarowych kilogramów, musimy zaopatrzyć się w odpowiednie materiały – rozeznać się w temacie diety, może znaleźć dietetyka, kupić dobrą książkę na ten temat. Musimy wiedzieć też, jak ćwiczyć by nie zrobić sobie krzywdy i zastanowić się, czy warto zatrudnić trenera, który pomoże nam stawiać pierwsze kroki na siłowni.

Warto o tym pomyśleć jeszcze w starym roku.

Zaopatrzmy się we wszystko, co może nam się przydać, a jednocześnie pozbądźmy się rzeczy, które będą nam przypominały o złym nawyku, którego chcemy się pozbyć.

Na przykład gdy chcemy rzucić palenie, zawczasu schowajmy popielniczkę i tę piękną zabytkową papierośnicę, która każdego dnia na naszej nowej drodze będzie nam przypominać o słodkim ukojeniu po zapaleniu papierosa. Nie chcemy się złamać przez tak drobny szczegół.

Co dzięki temu osiągniesz?

Początki zawsze są trudne. Dlatego kiedy najdzie Cię chwila zwątpienia, przypomnij sobie po co to robisz. Dlaczego nie jesz słodyczy. Dlaczego nie palisz. To nie ma być kara wymierzona przeciwko Tobie i Twojemu komfortowi, a dobra zmiana, która wiedzie do życia lepszej jakości, w którym jesteś zdrowszy, szczęśliwszy i masz o sobie lepsze mniemanie.

Za każdym razem, gdy opuszcza nas motywacja musimy sobie przypomnieć o nagrodzie – efekt, który nas czeka. Nie upajajmy się jednak tą wizją zbyt często. Wizualizacja zamiast działania nie zaprowadzi nas do niczego dobrego.

Nauczmy się samodyscypliny i wytrwale kreujmy dobre nawyki.

Skupmy się na tym co chcemy osiągnąć i jak chcemy osiągnąć, aby maksymalnie mocno skoncentrować się na procesie prowadzącym do sukcesu, a nie tylko mrzonce efektu.

Niektóre postanowienia zajmą nam więcej, inne mniej czasu, ale wszystkie będą wymagać od nas koncentracji, wytrwałości i pasji do ich realizacji.

POSTANOWIENIA NOWOROCZNE – PODSUMOWANIE

A więc, podsumowując – układając listę postanowień noworocznych, skupmy się na wszystkich działaniach, które nas do nich zaprowadzą. Ułóżmy sobie plan działania, by już od pierwszych dni Nowego Roku wiedzieć co robić i jakie kroki poczynić by zbliżyć się do wymarzonego sukcesu.

Zadbajmy o to, by nasze cele były mierzalne i osiągalne. Po drodze musimy jakoś mierzyć efekty, jakie już poczyniliśmy. Cel musi być ambitny, ale w naszym zasięgu (jeśli nigdy nie trenowaliśmy koszykówki, to ciężko będzie osiągnąć nam poziom Michaela Jordana w ciągu kilku miesięcy!).

Nie zrażajmy się początkowymi porażkami. W trudnych chwilach przypomnijmy sobie po co to robimy – dla lepszego życia, lepszego samopoczucia i lepszej wersji samego siebie.

Traktujmy pracę nad sobą jako proces, a nie jednorazowe wydarzenie. Wszystkie nawyki wprowadzajmy z miłości do swojego ciała i zdrowia, a nie z nienawiści.

Uwierzmy w siebie! Nawet małe, malutkie kroczki każdego dnia przybliżają nas do sukcesu. Każdy wybór, każda mała decyzja warunkują to, czy w końcu dotrzemy do naszego celu. Nie musimy zmieniać życia o 180 stopni – zacznijmy powoli, bo czas i tak minie, a lepiej poczynić małe postępy małymi krokami, niż zacząć z impetem i poddać się po dwóch tygodniach wracając do starych nawyków.

Sukces to suma codziennych, czasem niewielkich i mało istotnych czynności, które skumulowane, dają niesamowite efekty.

I tego nam wszystkim dziś życzę – oby nadchodzący, 2018 rok był wybitnie szczęśliwy i obfitował we wszelkiego rodzaju sukcesy!

 

I na koniec…

BARDZO DZIĘKUJĘ ZA TWÓJ CZAS

Jeśli masz pytanie lub propozycję następnego posta w tym temacie lub pokrewnym – daj znać w komentarzu! Wszelkie opinie mile widziane.

 

Codzienną dawkę motywacji dostarczam na Instagramie, nie przegap okazji! Ale pamiętaj – cytat nie zadziała, jeśli Ty nie zadziałasz!

Jak żyć z niedoczynnością tarczycy?

Czy wizualizacja działa?

Tutaj jest post o tym, jak radzić sobie z najbardziej opornym tłuszczem z bioder, brzucha i pośladków.

Oraz sprawdź, czy padłeś ofiarą coacha!

Tutaj zawarłam zagadnienia z zakresu najgorszych składników diety.

Jeśli jeszcze nie widziałeś artykułu o nawykach skutecznego działania, zapraszam tu.

Ostatnio również stałam się aktywna na Facebooku – zobacz.

Tutaj znajdziesz darmowy e-book na temat nawyków ludzi sukcesu, które i Ciebie doprowadzą do sukcesu. Bez obaw – jak zawsze podeszłam do tematu #BezŚciemy.

Życzę Ci dokonywania samych świadomych decyzji!

 

Pięknego dnia – Karolina

mała czarna, logo

Gdzie jeszcze jestem: