Szczęście – możliwe czy nie?

szczęście

Hej!

Melduję się dzisiaj, o godzinie 10:00 w Niebieski Poniedziałek (Blue Monday), czyli najbardziej depresyjny dzień w roku. Melduję, że mam wspaniały humor, motywację i cudowną pogodę (mróz i słoneczko). I choć sezon świąteczny definitywnie się skończył, jestem podekscytowana wyzwaniami jakie czekają mnie w tym roku. I o dziwo, mimo małych cheatów, nie poddałam się jeśli chodzi o realizację postanowień noworocznych.

Ale mimo entuzjazmu, naszła mnie taka refleksja: czy nigdy nie będziemy szczęśliwi?

szczęście

ZAWSZE COŚ

szczęście

Nieważne ile aktualnie mamy, zawsze jest coś czego pragniemy.

Często słyszmy „gdy tylko znajdę pracę, dostanę podwyżkę, znajdę miłość… będę szczęśliwy”. A później, gdy już mamy ten obiekt pożądania, pojawia się coś innego, co nas męczy i nie pozwala na osiągnięcie tego szczęścia.

Szczególnie w tych najważniejszych dziedzinach życia to objawia się bardzo często: wydawać by się mogło, że posiadanie stabilnej pracy, własnego mieszkania i ukochanego partnera powinno niejako gwarantować nam szczęście, ale jednak tak nie jest.

W dodatku wszystkie media, nie tylko maintreamowe ale szczególnie to co widzimy na zdjęciach innych, wpędza nas w „depresję” i sprawia, że wszędzie widzimy trawę bardziej zieloną niż nasza własna.

Zastanawiam się, dlaczego tak łatwo ulegamy temu przeświadczeniu, że wszyscy inni mają lepiej?

Wierzymy w złudzenie, że wszyscy inni mieli szczęście, a my jesteśmy poszkodowani, pozostawieni samym sobie w niedoli.

Nie chcemy dopuścić do siebie myśli, że sukces i szczęście są wynikiem codziennej, ciężkiej pracy nie tylko nad sobą, ale także nad otoczeniem i przekonaniami.

Powiedzmy sobie otwarcie – nie można czekać na szczęście – trzeba je sobie stworzyć samemu.

szczęście

JAK BYĆ SZCZĘŚLIWYM

szczęście

Mam wrażenie, że w dzisiejszym świecie, bardziej definiuje nas mieć. Wszedobylskość social media, zdjęć i relacji z życia sprawia, że mniej istotnym staje się to kim jesteśmy, a bardziej istotne to co mamy i jak się prezentujemy.

Nie od dziś wiadomo, że oceniamy książkę po okładce (możemy z tym walczyć, ale to i tak nasz instynkt samozachowawczy!), ale aktualnie to przechodzi wszelkie granice.

Jesteśmy karmieni wizją szczęścia przez posiadanie. Im więcej mamy, tym powinniśmy być bardziej szczęśliwi. Dobra praca, własne mieszkanie i kochający partner już nie wystarczają, dzisiaj musisz mieć jeszcze wakacje na Bali i sześciopak, żeby móc uchodzić za szczęśliwą osobę. A w dodatku, w porównaniu do innych, masz kiepski samochód. To są realne przeszkody w osiąganiu szczęścia?

Moim zdaniem, największym problemem jest nieumiejętność stworzenia własnej definicji bogactwa i szczęścia.

Po zaspokojeniu podstawowych potrzeb, powinniśmy skupić się na realizowaniu siebie, na własnym rozwoju i dążeniu do własnych celów. Czasem będą to typowe konsumpcyjne zachcianki, ale najważniejsze, by skupić się na rodzinie, bliskich, na czynnościach, które faktycznie wywołują nasz uśmiech, zamiast ślepo podążać za pokusą posiadania wszystkich pięknych rzeczy na pokaz, które szybko się nudzą i tylko wzbudzają w nas apetyt na więcej.

 

I na koniec…

BARDZO DZIĘKUJĘ ZA TWÓJ CZAS

Jeśli masz pytanie lub propozycję następnego posta w tym temacie lub pokrewnym – daj znać w komentarzu! Wszelkie opinie mile widziane.

 

Rozwój osobisty – dlaczego warto się nim zainteresować w Nowym Roku?

Codzienną dawkę motywacji dostarczam na Instagramie, nie przegap okazji! Ale pamiętaj – cytat nie zadziała, jeśli Ty nie zadziałasz!

Dlaczego dieta nie działa, mimo tego, że robisz wszystko dokładnie tak, jak powinieneś?

Tutaj znajdziesz darmowy e-book na temat nawyków ludzi sukcesu, które i Ciebie doprowadzą do sukcesu. Bez obaw – jak zawsze podeszłam do tematu #BezŚciemy.

Pięknego dnia – Karolina

mała czarna, logo

szczęście

Gdzie jeszcze jestem: